17 thoughts on “Experiential Learning: How We All Learn Naturally”

  1. I have students reflect on their thinking throughout a lesson and the school year. Quizzes and tests may be attempted again after the student reflects and reviews.

  2. From experience, we formulate a new concept that needs academic knowledge to drive a more significant experience.

  3. Experiential Learning, I think we only move physically and mentally like maths and obstacle course. It may be peculiar but I treated experiential learning like hobbies. I play Nintendo video games just to have fun but I must remember the practise I have done regardless of quality.

    I am mild autistic so whenever I choose to do maths, Spanish and Japanese language for fun, I got it right correctly after practicing before taking a class instead of waiting until class. Again, really peculiar, I treated the academic discipline like playing a game.

    I agree with +Winnie Neednam, testing thing to work (Trial and Error), mistakes may happen.

  4. Oto tłumaczenie ścieżki dźwiękowej filmiku – jeśli nie jesteś pewny swojej znajomości języka angielskiego – zerknij tutaj!

    Prawdopodobnie jedną z najbardziej naturalnych i skutecznych form uczenia się jest nauka przez doświadczenie lub bardziej precyzyjnie – przez refleksję nad wykonywaną czynnością. Robią to zarówno baletnice po występie w teatrze, jak i chłopcy skarceni przez tatę za granie w piłkę w salonie.

    Wszyscy zanim jeszcze ukończyliśmy pierwszy rok życia, poznaliśmy gorzki smak nauki przez doświadczenie, kiedy próbowaliśmy chodzić, ponosiliśmy porażki, upadaliśmy i płakaliśmy jak, no cóż, dziecko. I mimo że było to nieprzyjemne i zniechęcające ćwiczenie, które ciągnęło się miesiącami, ostatecznie w końcu nam się udało. Jak to możliwe?

    Z chwilą kiedy otrząsnęliśmy się po pierwszym upadku, nasz mózg nieświadomie zaczął przetwarzać wszystkie dane mu informacje, żeby ustalić, jak doszło do tej żenującej sytuacji. Przypomniał sobie, że kiedy staliśmy, wszystko było w porządku. Stopy na podłodze, ramiona i głowa we właściwej pozycji. Gotowi do startu.

    Kiedy jednak mięśnie ud podciągnęły naszą lewą stopę o 12,3% do przodu pod kątem 23 stopni, nasze ręce nie podążyły za tym ruchem i wtedy błędnik w uchu wewnętrznym, odpowiedzialny za utrzymanie równowagi, na chwilę zupełnie zgłupiał. A gdy jeszcze w tym samym momencie przebiegł kot, nasze oczy wysłały sygnał alarmowy do hipokampu i wszystko już było stracone. Auć!

    Tak w nieświadomy dla nas sposób, mózg analizuje związki między zdarzeniami wewnątrz naszego ciała i/lub ze środowiskiem. To się dzieje bezustannie, kiedy uczymy się chodzić, mówić, całować, funkcjonować w biurze albo tańczyć salsę. Kiedy już zrozumiemy, co poszło nie tak, będziemy też wiedzieli, co zmienić przy kolejnym podejściu. I spróbujemy raz jeszcze.

    Uczenie się przez doświadczenie może być wykorzystane przy nabywaniu nowych umiejętności lub przy doskonaleniu tych, które już mamy. A działa to tak. Najpierw doświadczaj, a potem zastanów się, co się wydarzyło, postaraj się dostrzec związki, dzięki którym zrozumiesz ogólną prawidłowość – kiedy robię A, to się dzieje B. Na koniec zdecyduj, co zmienić następnym razem. I zrób to jeszcze raz.

    Uczenie się przez doświadczenie odpowiada także za to, że muzycy zazwyczaj lepiej wypadają na testach. Ludzie grający na instrumentach nie tylko angażują do działania mózg oraz korę wzrokową i słuchową, ale uczą się także poprzez własną refleksję nad wykonywaną czynnością oraz szybką informację zwrotną. Fałszywy ton na skrzypcach brzmi tak okropnie, że trudno by pozostał niezauważony. Grając, nie tylko uczą się, jak tworzyć muzykę, ale także tego, że postęp możliwy jest dzięki praktyce, refleksji, wyciąganiu wniosków i powtarzaniu.

    Tę naukę można wykorzystać z przyjaciółmi czy znajomymi podczas pracy nad projektem. Start-upy w Dolinie Krzemowej też tak się uczą, zachęcając osoby tworzące nowe rozwiązania informatyczne do pracy także poza budynkiem firmy. Po kontaktach z prawdziwymi potencjalnymi klientami zespół organizuje zebrania, analizuje efekty rozmów i decyduje, co zrobić następnym razem.

    Jak myślisz? Czy uczenie się przez namysł nad tym, co robimy jest dobre tylko wtedy, gdy dotyczy nowych praktycznych umiejętności czy też sprawdza się także w naukach przyrodniczych, matematycznych, humanistycznych i sztukach abstrakcyjnych?

  5. No, for science we must meditate. Science is very fragile subject and in using experience in this will cause trouble. If we look back in the history there are fewer scientists who learn by experience but others just meditate and found out the truth. If they learned by experience then what has done now in a century or few years can took a decade ,do and fail then do and fail, that takes time. As Confucius says, " By three methods we may learn wisdom: First, by reflection, which is noblest; Second, by imitation, which is easiest; and third by experience, which is the bitterest ".

  6. Most engineering companies have process called "postmortem" [1]: when systems fail, engineers responsible for development and/or support of the system come together and 1) identify the root cause 2) construct list of "action items" to make system more robust. This process is usually blameless[2].

    It's applicable not only to computer science, or software, but to engineering in general: Google/Tesla/SpaceX/etc all preform some flavour of the post mortem process.

    [1] SRE book, by Google: https://www.safaribooksonline.com/library/view/site-reliability-engineering/9781491929117/ch15.html
    [2] https://codeascraft.com/2012/05/22/blameless-postmortems/

  7. Great question at the end. I believe experiential learning is not just about learning physical skills. Academic endeavors are perfect for problem-solving, trial-and-error, reflection, learning from mistakes, and discovery. That's what experiential learning is all about!!!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *